Podere Le Ripi Sogni e Follia Rosso di Montalcino 2016

Lubicie kawę? Jeśli tak, to będąc w jakiejkolwiek kawiarni na świecie pewnie nie raz delektowaliście się espresso z filiżanki z logiem marki Illy. To właśnie spadkobierca słynnej dynastii kawy z Triestu upichcił tytułowe Rosso di Montalcino. A konkretniej to upichcili dla niego inni, jak to na spadkobiercę imperium przystało. Francesco Illy, właściciel Podere Le Ripi,CzytajCzytaj dalej „Podere Le Ripi Sogni e Follia Rosso di Montalcino 2016”

3 pokręcone musiaki, czyli poradnik sylwestrowego hipstera

O kończącym się roku na pewno nie powiemy, że był normalny. Na usta ciśnie mi się za to wiele słów uważanych powszechnie za obelżywe, pozwólcie jednak, że ograniczę się do dość eklektycznego – pokręcony. 2020 był na maksa pokręcony i powiedzmy sobie szczerze – chcemy, żeby się walił. Tak więc wy wszyscy, musiakowi puryści, musicieCzytajCzytaj dalej „3 pokręcone musiaki, czyli poradnik sylwestrowego hipstera”

Szóló – „mówiąca” winem Tímea, duch eko i tokajskie dźwięki

Kobiety od kilku już lat stają się znaczącą siłą w Tokaju. Rośnie ich reprezentacja wśród tutejszych winiarzy, ale co jeszcze bardziej znamienne, to głównie dzięki nim rozprzestrzenia się obecny (i mam nadzieję, że i przyszły) ferment w konserwatywnym regionie. Wspominałem ostatnio, że pét-naty stają się tu powoli nowym stylistycznym nurtem, ale na tym nie koniec.CzytajCzytaj dalej „Szóló – „mówiąca” winem Tímea, duch eko i tokajskie dźwięki”