Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali”

Gdy planowałem moją pierwszą wyprawę na Santorini, poza oczywistą ekscytacją, nie byłem pewny czego się spodziewać po tamtejszych producentach. Nie o jakość – co oczywiste – się obawiałem, a bardziej o to, że na mojej drodze staną pyszni, niezdrową pewnością siebie butni winiarze. Tacy, co to swoje assyrtiko uważają za najlepsze na świecie, terroir zaCzytaj dalej „Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali””

Panna cotta style – Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2020

Niech was nie zwiedzie etykieta – to nie jest wino tylko dla psiar i psiarzy. Ten sympatyczny buldożek o imieniu Layla to prawdziwy pét-nat ninja pośród morza niefiltrowanych musiaków, w którym pływamy od kilku lat nad Wisłą. Odpowiednio mętny, hedonistyczny i kremowy jak panna cotta. Ale zacznijmy od początku. Wędrujemy na południe Afryki do regionuCzytaj dalej „Panna cotta style – Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2020”

Parparoussis Winery – pod peloponeskimi pawiami

Peloponez, przedmieścia Patry, jest upalne, czerwcowe popołudnie. Siedzimy w rozkosznym cieniu pod rozłożystymi konarami jednego z najstarszych drzew, jakie widziałem w życiu. Kiedy Dimitra, córka nestora Athanassiosa Parparoussisa, rozlewa nam butelkę bieli z endemicznej odmiany sideritis, zupełnie zapominam o tym, że centralnie nad naszymi głowami na gałęziach upały przeczekuje gromadka pawi. Które, jak to ptaki,Czytaj dalej „Parparoussis Winery – pod peloponeskimi pawiami”