Vaptistis Winery – zachody słońca pod Tsiknias

Siedzę późnym popołudniem w hamaku na tarasie Vaptistis Winery w wiosce Steni, w kieliszku mam dobrze schłodzone, eleganckie, finezyjne, przyjemnie kwaskowe potamisi. Na widnokręgu spektakularny fragment wschodniego wybrzeża Tinos, z brawurowo naszkicowanym horyzontem, niczym gąbka nasączonym błękitem Morza Egejskiego i piaskową bryłą Mykonos. Po lewej cień rzuca najwyższy szczyt Tinos – Tsiknias. Widziałem na CykladachCzytaj dalej "Vaptistis Winery – zachody słońca pod Tsiknias"

Sanzon Tokaj – królowa hárslevelű wciąż w formie

Ostatnim przystankiem podczas ubiegłorocznej jesiennej podróży do Tokaju była butikowa winiarnia Sanzon Tokaj w Erdőbénye. Znałem wcześniej wina Eriki Rácz, ale od naszego ostatniego spotkania minęło wiele lat, zdążyłem więc zapomnieć, jak dobrą rękę ma do odmiany hárslevelű. Zresztą do furminta również. Teraz Tokaj Jej projekt, Sanzon Tokaj, to niewielka winiarnia położona w miejscowości Erdőbénye,Czytaj dalej "Sanzon Tokaj – królowa hárslevelű wciąż w formie"

591 lat historii i wciąż dobry na wszystko. Król Riesling

Są wina na specjalne okazje. Takie, które stoją na półce czy w piwniczce latami, czekając na właściwy moment, właściwy nastrój, właściwych ludzi. Są też wina, które nie mają tej cierpliwości – które chcą być otwierane tu i teraz, do obiadu, do rozmowy, do życia. Riesling w moim prywatnym rankingu zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.Czytaj dalej "591 lat historii i wciąż dobry na wszystko. Król Riesling"