Vinos Ambiz Rosado 2018

Słońce świeci, ptaszek kwili, może byśmy się… Tak, tak, kochani, idzie wiosna. Mam nadzieję, że radosna. A dla mnie to od lat naturalny moment na pierwsze w roku wskoczenie w buty róży wszelakich. I niech wam będzie – załóżcie przy okazji różowe okulary. Tak nam to teraz wszystkim potrzebne. Chcę was dziś przekonać do roseCzytaj dalej „Vinos Ambiz Rosado 2018”

Zjednoczone stany szomlońskości – powrót do Somlói Apátsági Pince

Jeśli w węgierskim Somló jest jakiś producent, do którego z wypiekami na twarzy zawsze wracam myślami – to jest nim Somlói Apátsági Pince. Ich wina poprzez swoją różnorodność, wulkaniczny temperament i wyrazistość są dla mnie od lat najlepszym ucieleśnieniem zjednoczonych stanów szomlońskości. Nie dziwi więc fakt, że jeśli tylko mam sposobność, aby wrócić tam dosłownie,Czytaj dalej „Zjednoczone stany szomlońskości – powrót do Somlói Apátsági Pince”

3 pokręcone musiaki, czyli poradnik sylwestrowego hipstera

O kończącym się roku na pewno nie powiemy, że był normalny. Na usta ciśnie mi się za to wiele słów uważanych powszechnie za obelżywe, pozwólcie jednak, że ograniczę się do dość eklektycznego – pokręcony. 2020 był na maksa pokręcony i powiedzmy sobie szczerze – chcemy, żeby się walił. Tak więc wy wszyscy, musiakowi puryści, musicieCzytaj dalej „3 pokręcone musiaki, czyli poradnik sylwestrowego hipstera”