Levente Nihil III Pet Nat Pink Terror

Różowy pét-nat od węgierskiego członka ZZ Top, wikinga i zastępcy dyrektora szkoły podstawowej – razem wziętych? Takie rzeczy tylko w Mátrze na Węgrzech. Levente Major z pewnością nie jest postacią, której nie zauważylibyście w tłumie. Zazwyczaj ubrany w metalowy t-shirt i czapkę z daszkiem, szczerzący zęby zza gęstej, długiej rudej brody. Poza rolą winemakera jestCzytaj dalej „Levente Nihil III Pet Nat Pink Terror”

Losonci Roger 2018

Jak już kiedyś przyznałem – wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. A ten tu rysiu (lynx lynx) spoglądający na nas z etykiety, raz, że wypić lubi, dwa – ma wiele wspólnego z Federerem. Rogerem Federerem. A, że zawsze Szwajcara darzyłem sympatią, podziwiając jego grację i finezję ruchów na korcie, to „Rogera” musiałem po prostu spróbować. TwórcaCzytaj dalej „Losonci Roger 2018”

Szóló – „mówiąca” winem Tímea, duch eko i tokajskie dźwięki

Kobiety od kilku już lat stają się znaczącą siłą w Tokaju. Rośnie ich reprezentacja wśród tutejszych winiarzy, ale co jeszcze bardziej znamienne, to głównie dzięki nim rozprzestrzenia się obecny (i mam nadzieję, że i przyszły) ferment w konserwatywnym regionie. Wspominałem ostatnio, że pét-naty stają się tu powoli nowym stylistycznym nurtem, ale na tym nie koniec.Czytaj dalej „Szóló – „mówiąca” winem Tímea, duch eko i tokajskie dźwięki”