Joós Pince Furmint 2017

Podczas niedawnej wyprawy do Somló rozmawialiśmy kilkukrotnie o trudnym losie jaki na słynnym wulkanie ma królewska odmiana Węgier – furmint. Szczep spełniający tu rolę niemal taką jak riesling w Niemczech, na tym żyznym bazaltowym podłożu na zachodzie kraju ma nieco pod górkę. Jego interpretacje okazują się z reguły problematyczne, by się nimi zachwycić, a takżeCzytaj dalej „Joós Pince Furmint 2017”

Wybuchowy Tokaj – o kobiecych pét-natach z Węgier

Tak, jak bardzo kocham Tokaj, tak trudno pozbyć mi się wrażenia, że przez wiele lat – nawet licząc od wytrawnej rewolucji zapoczątkowanej furmintem Istvana Szepsy’ego z siedliska Úrágya – był konserwatywnym zakątkiem winiarskich Węgier. I żeby było jasne, nadal nim (zazwyczaj) jest. Tym bardziej miło mi donieść, że pojawiają się kolejne jaskółki zmian. Poczynając odCzytaj dalej „Wybuchowy Tokaj – o kobiecych pét-natach z Węgier”

Bott Pince – wszystko złoto, co się świeci

Są takie miejsca i czasu mgnienia, gdy na spotkanie z naturą nie trzeba umawiać się na kilka randek, a do rozkosznej konsumpcji może już dojść od pierwszego wejrzenia. Są tacy ludzie, którzy otwierają oczy i serce po zaledwie kilku wypowiedzianych zdaniach i od razu czujesz, że chciałbyś w ich towarzystwie spędzić o wiele więcej czasu,Czytaj dalej „Bott Pince – wszystko złoto, co się świeci”