Maurer Oszkár Babba – pomarańczowe szaleństwa bogini płodności

Wino to wspaniały wynalazek. Napój z supermocami. Afrodyzjak. Gdy pijesz naturalne wino jest ono jak smar lub olej silnikowy dla duszy. Zablokowane koła zębate zostają wprawione w ruch, nalewasz kolejny kieliszek, a twoja dusza budzi się do życia – twierdzi Oszkár Maurer. Jest w tym stwierdzeniu Serba pewnie i sporo dionizyjskiego romantyzmu, lecz trudno doprawdyCzytaj dalej „Maurer Oszkár Babba – pomarańczowe szaleństwa bogini płodności”

Balassa Furmint 2018

Jak jest luty, to musi być Furmint Február – święto stworzone na Węgrzech, by promować ten szczep i wina z niego powstające. W tym roku przypada piąta (okrągła) rocznica, jest więc okazja do jeszcze większego świętowania. Mój pierwszy z lutowych wyborów pochodzi od Istvána Balassy z Tokaju – hiper zdolnego winiarza młodego pokolenia, należącego doCzytaj dalej „Balassa Furmint 2018”

3 pokręcone musiaki, czyli poradnik sylwestrowego hipstera

O kończącym się roku na pewno nie powiemy, że był normalny. Na usta ciśnie mi się za to wiele słów uważanych powszechnie za obelżywe, pozwólcie jednak, że ograniczę się do dość eklektycznego – pokręcony. 2020 był na maksa pokręcony i powiedzmy sobie szczerze – chcemy, żeby się walił. Tak więc wy wszyscy, musiakowi puryści, musicieCzytaj dalej „3 pokręcone musiaki, czyli poradnik sylwestrowego hipstera”