Cantina di Calasetta – carignano z wiatrem zmian

Jeśli spółdzielnia winiarska bierze na swoją nazwę zachwycające aurą miasteczko rybackie, perłę niezadeptanej jeszcze przez turystów wyspy Sant’Antioco, to albo przepełnia ją niezdrowa pycha, albo wie jakim potencjałem dysponuje. Cantina di Calasetta z południowych rubieży Sardynii to zdecydowanie ten drugi przypadek. Do siedziby winiarni trafiam „prosto z trasy” z Cagliari, z całym ekwipunkiem niesionym naCzytaj dalej „Cantina di Calasetta – carignano z wiatrem zmian”

Moraitis Winery – „mniejsze” Cyklady jeńców nie biorą

Choć wyspa Paros przy sławniejszej Santorini wygląda jak Flip przy Flapie, to te „mniejsze” Cyklady oferują niezgorszą przygodę, której nie doświadczycie nigdzie indziej. Przygodę, którą zacząłem w urokliwej, rybackiej miejscowości Naoussa – w Moraitis Winery. Paros Paros to trzecia, co do wielkości wyspa Cyklad, położona „w połowie” drogi między Atenami a Santorini, sąsiadka największej zCzytaj dalej „Moraitis Winery – „mniejsze” Cyklady jeńców nie biorą”

Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali”

Gdy planowałem moją pierwszą wyprawę na Santorini, poza oczywistą ekscytacją, nie byłem pewny czego się spodziewać po tamtejszych producentach. Nie o jakość – co oczywiste – się obawiałem, a bardziej o to, że na mojej drodze staną pyszni, niezdrową pewnością siebie butni winiarze. Tacy, co to swoje assyrtiko uważają za najlepsze na świecie, terroir zaCzytaj dalej „Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali””