Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020

Odkrywam Hiszpanię na nowo. Przyznaję też bez ogródek, że latami nieco ją deprecjonowałem, oceniając często przez pryzmat Riojy i czerwonych, przesadzonych osiłków w stylu macho. Tymczasem scena hiszpańskiego winiarstwa zmienia się tak szybko jak chyba nigdy dotąd. Zwłaszcza jeśli chodzi o wina naturalne i – pardon my french – niskointerwencyjne. Dziś tamtejsze winiarstwo, to raczejCzytaj dalej „Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020”

Weingut Heymann-Löwenstein – mozelski ordnung, art déco i łupek

Skrajny porządek. A może po prostu zwykła zdroworozsądkowość? Gdy zeszłej wiosny przydreptaliśmy kilkanaście minut przed odjazdem na stację kolejową w mozelskim Winningen, zderzyliśmy się z zamkniętymi drzwiami prowadzącymi na perony. Ale jak to – pytaliśmy patrząc na siebie. Pociąg odjedzie bez nas, gdy go nie zauważymy?  Długo nie myśląc, kierowani słynną słowiańską niecierpliwością, przeskoczyliśmy przezCzytaj dalej „Weingut Heymann-Löwenstein – mozelski ordnung, art déco i łupek”

Granada, tierra soñada por mi – PRZEWODNIK po tapas barach perły Andaluzji

Hiszpanie zwykli mówić, że kto nie widział Granady, ten niczego nie widział. Przechadzając się po hipnotyzujących pałacach i ogrodach Alhambry, czy szorując chodniki arabskiego Albaicín i cygańskiego Sacromonte – nie sposób się z tym nie zgodzić. Granada zachwyca i wciąga. Podobnie jak zachwycają tutejsze tapas bary – jedne z ostatnich miejsc w Hiszpanii, gdzie przyCzytaj dalej „Granada, tierra soñada por mi – PRZEWODNIK po tapas barach perły Andaluzji”