Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali”

Gdy planowałem moją pierwszą wyprawę na Santorini, poza oczywistą ekscytacją, nie byłem pewny czego się spodziewać po tamtejszych producentach. Nie o jakość – co oczywiste – się obawiałem, a bardziej o to, że na mojej drodze staną pyszni, niezdrową pewnością siebie butni winiarze. Tacy, co to swoje assyrtiko uważają za najlepsze na świecie, terroir zaCzytaj dalej „Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali””

Parparoussis Winery – pod peloponeskimi pawiami

Peloponez, przedmieścia Patry, jest upalne, czerwcowe popołudnie. Siedzimy w rozkosznym cieniu pod rozłożystymi konarami jednego z najstarszych drzew, jakie widziałem w życiu. Kiedy Dimitra, córka nestora Athanassiosa Parparoussisa, rozlewa nam butelkę bieli z endemicznej odmiany sideritis, zupełnie zapominam o tym, że centralnie nad naszymi głowami na gałęziach upały przeczekuje gromadka pawi. Które, jak to ptaki,Czytaj dalej „Parparoussis Winery – pod peloponeskimi pawiami”

Zjednoczone stany szomlońskości – powrót do Somlói Apátsági Pince

Jeśli w węgierskim Somló jest jakiś producent, do którego z wypiekami na twarzy zawsze wracam myślami – to jest nim Somlói Apátsági Pince. Ich wina poprzez swoją różnorodność, wulkaniczny temperament i wyrazistość są dla mnie od lat najlepszym ucieleśnieniem zjednoczonych stanów szomlońskości. Nie dziwi więc fakt, że jeśli tylko mam sposobność, aby wrócić tam dosłownie,Czytaj dalej „Zjednoczone stany szomlońskości – powrót do Somlói Apátsági Pince”