Barranco Oscuro Tres Uves 2017

Parafrazując, kultowy skądinąd, hymn polskiego rocka, z tym naturalesem z wysokogórskiej Andaluzji sytuacja wygląda tak: było ich trzech, w każdym z nich inna krew, ale jeden przyświecał im cel. I choć nie podejrzewam winemakera Lorenzo Valenzuli, by był wielkim fanem Perfectu, to smykałki do łączenia trzech silnych winiarskich osobowości w imię przyjemności, nie sposób muCzytaj dalej "Barranco Oscuro Tres Uves 2017"

Losonci Roger 2018

Jak już kiedyś przyznałem – wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. A ten tu rysiu (lynx lynx) spoglądający na nas z etykiety, raz, że wypić lubi, dwa – ma wiele wspólnego z Federerem. Rogerem Federerem. A, że zawsze Szwajcara darzyłem sympatią, podziwiając jego grację i finezję ruchów na korcie, to „Rogera” musiałem po prostu spróbować. TwórcaCzytaj dalej "Losonci Roger 2018"

Fèlsina Berardenga Chianti Classico 2016

Są takie wina, przed którymi miękną mi nogi, a kolana same się proszą, by na nie padać. I choć, jak twierdzi Maleńczuk, należy tego zaniechać, bo to dziwny nawyk, to to klasyczne chianti od Fattoria di Fèlsina jest dla mnie takim właśnie zasługującym na pokłony wzorcem i punktem odniesienia dla niemal każdego sangiovese z Toskanii.Czytaj dalej "Fèlsina Berardenga Chianti Classico 2016"