Losonci Roger 2018

Jak już kiedyś przyznałem – wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. A ten tu rysiu (lynx lynx) spoglądający na nas z etykiety, raz, że wypić lubi, dwa – ma wiele wspólnego z Federerem. Rogerem Federerem. A, że zawsze Szwajcara darzyłem sympatią, podziwiając jego grację i finezję ruchów na korcie, to „Rogera” musiałem po prostu spróbować. TwórcaCzytaj dalej „Losonci Roger 2018”

Mátyás Sandwich Pinot gris 2019

Pinot gris, ech pinot gris. Nie ma chyba (sorry chardonnay!) innej odmiany na świecie, która dostawałaby tak często kuksańce z lewej i prawej strony sceny winiarskiej. Odnoszę czasem wrażenie, że trudno byłoby porównać siłę, nawet całego ruchu anything but chardonnnay, z falą szyderstwa i lekceważenia, jakiego ofiarą stał się pinot. A, że to kwaśny cienkuszCzytaj dalej „Mátyás Sandwich Pinot gris 2019”

Casa do JOA Alto do Joa Branco 2017

Za każdym razem, gdy chodzę po górach i przed wejściem na nieznany mi szczyt zadzieram głowę ku niebu, odczuwam nieskrępowaną ekscytację tym, jak to będzie kilkaset metrów wzwyż, oczami wyobraźni wypatruję onieśmielających widoków i – nieporównywalnej z niczym innym – adrenaliny. Możecie mi wierzyć lub nie, ale podobnie poczułem się ostatnio, otwierając moją pierwszą everCzytaj dalej „Casa do JOA Alto do Joa Branco 2017”