Kobiety od kilku już lat stają się znaczącą siłą w Tokaju. Rośnie ich reprezentacja wśród tutejszych winiarzy, ale co jeszcze bardziej znamienne, to głównie dzięki nim rozprzestrzenia się obecny (i mam nadzieję, że i przyszły) ferment w konserwatywnym regionie. Wspominałem ostatnio, że pét-naty stają się tu powoli nowym stylistycznym nurtem, ale na tym nie koniec.CzytajCzytaj dalej „Szóló – „mówiąca” winem Tímea, duch eko i tokajskie dźwięki”
Archiwa kategorii: Podróże małe i duże
Jak bracia w winie – z wizytą u Matusa Vdovjaka
Spotkania z ludźmi wina dzielę na trzy grupy. Takie, w których świetne butelki „przerastają” swojego twórcę. Te, gdy magnetyzująca osobowość winiarza wystaje hen ponad zawartość flaszek oraz takie, gdy dochodzi do magicznego połączenia sacrum i profanum, wody i ognia. Gdy spotykasz osobę tak przyciągającą swoją nieziemską energią i pijesz tak odrealniające wina, że chciałbyś, abyCzytajCzytaj dalej „Jak bracia w winie – z wizytą u Matusa Vdovjaka”
Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020
Odkrywam Hiszpanię na nowo. Przyznaję też bez ogródek, że latami nieco ją deprecjonowałem, oceniając często przez pryzmat Riojy i czerwonych, przesadzonych osiłków w stylu macho. Tymczasem scena hiszpańskiego winiarstwa zmienia się tak szybko jak chyba nigdy dotąd. Zwłaszcza jeśli chodzi o wina naturalne i – pardon my french – niskointerwencyjne. Dziś tamtejsze winiarstwo, to raczejCzytajCzytaj dalej „Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020”
