Piemont bez zadęcia – Azienda Agricola Demarie

Jakie czasy takie degustacje. Pewnego październikowego wieczora wraz z grupą zaprzyjaźnionych blogerów połączyliśmy się online z Italią, aby spotkać się z Paolo z Azienda Agricola Demarie. Będąc pod wrażeniem jego win zaapelowaliśmy wówczas do importerów o „taki Piemont” nad Wisłą. No i co? No i się doczekaliśmy. Spotkanie zainspirował sam producent, proaktywnie kontaktując się zeCzytajCzytaj dalej „Piemont bez zadęcia – Azienda Agricola Demarie”

Balassa Furmint 2018

Jak jest luty, to musi być Furmint Február – święto stworzone na Węgrzech, by promować ten szczep i wina z niego powstające. W tym roku przypada piąta (okrągła) rocznica, jest więc okazja do jeszcze większego świętowania. Mój pierwszy z lutowych wyborów pochodzi od Istvána Balassy z Tokaju – hiper zdolnego winiarza młodego pokolenia, należącego doCzytajCzytaj dalej „Balassa Furmint 2018”

Losonci Roger 2018

Jak już kiedyś przyznałem – wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. A ten tu rysiu (lynx lynx) spoglądający na nas z etykiety, raz, że wypić lubi, dwa – ma wiele wspólnego z Federerem. Rogerem Federerem. A, że zawsze Szwajcara darzyłem sympatią, podziwiając jego grację i finezję ruchów na korcie, to „Rogera” musiałem po prostu spróbować. TwórcaCzytajCzytaj dalej „Losonci Roger 2018”