Balassa Furmint 2018

Jak jest luty, to musi być Furmint Február – święto stworzone na Węgrzech, by promować ten szczep i wina z niego powstające. W tym roku przypada piąta (okrągła) rocznica, jest więc okazja do jeszcze większego świętowania. Mój pierwszy z lutowych wyborów pochodzi od Istvána Balassy z Tokaju – hiper zdolnego winiarza młodego pokolenia, należącego doCzytaj dalej "Balassa Furmint 2018"

Barranco Oscuro Tres Uves 2017

Parafrazując, kultowy skądinąd, hymn polskiego rocka, z tym naturalesem z wysokogórskiej Andaluzji sytuacja wygląda tak: było ich trzech, w każdym z nich inna krew, ale jeden przyświecał im cel. I choć nie podejrzewam winemakera Lorenzo Valenzuli, by był wielkim fanem Perfectu, to smykałki do łączenia trzech silnych winiarskich osobowości w imię przyjemności, nie sposób muCzytaj dalej "Barranco Oscuro Tres Uves 2017"

Losonci Roger 2018

Jak już kiedyś przyznałem – wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. A ten tu rysiu (lynx lynx) spoglądający na nas z etykiety, raz, że wypić lubi, dwa – ma wiele wspólnego z Federerem. Rogerem Federerem. A, że zawsze Szwajcara darzyłem sympatią, podziwiając jego grację i finezję ruchów na korcie, to „Rogera” musiałem po prostu spróbować. TwórcaCzytaj dalej "Losonci Roger 2018"