Knebel Riesling Alte Reben 2019 – z góry widać lepiej

W ramach nadganiania zaległych winnych okazji dotarło do mnie, że coroczne #RieslingWeeks w pocovidowym krajobrazie odbywają się w tym roku wyjątkowo przez dwa miesiące – od czerwca do lipca. Nie byłbym więc sobą gdybym na ostatniej prostej do tego pociągu nie wskoczył i tym razem. Zresztą znacie mnie – w temacie ukochanego rieslinga sam sobieCzytaj dalej „Knebel Riesling Alte Reben 2019 – z góry widać lepiej”

Clemens Busch Marienburg Falkenlay GG 2011

Są butelki, które kupuję z wypiekami na twarzy, pieszcząc w myślach gorące wspomnienie o ich wspaniałości, by następnie z cierpliwością godną lepszej sprawy czekać na ten odpowiedni moment, specjalną okazję, czy wreszcie wyjątkową osobę, z którą pragnie się takiego wina spróbować. Z tym rieslingiem od Clemensa Buscha trochę też tak było. Czekał na swój wielkiCzytaj dalej „Clemens Busch Marienburg Falkenlay GG 2011”

Weingut Heymann-Löwenstein – mozelski ordnung, art déco i łupek

Skrajny porządek. A może po prostu zwykła zdroworozsądkowość? Gdy zeszłej wiosny przydreptaliśmy kilkanaście minut przed odjazdem na stację kolejową w mozelskim Winningen, zderzyliśmy się z zamkniętymi drzwiami prowadzącymi na perony. Ale jak to – pytaliśmy patrząc na siebie. Pociąg odjedzie bez nas, gdy go nie zauważymy?  Długo nie myśląc, kierowani słynną słowiańską niecierpliwością, przeskoczyliśmy przezCzytaj dalej „Weingut Heymann-Löwenstein – mozelski ordnung, art déco i łupek”