Jakab Pince – zrównoważony rozwój bez fajerwerków

Moja nowa tokajska znajomość z Erdőbénye – Zoltán Jakab – na swoje, jak sam mówi, „poważne hobby” zarabia pieniądze w budapesztańskiej korporacji. Jego niewielki projekt winiarski, jako jeden z pierwszych w regionie, powstał w duchu zrównoważonego rozwoju. Projekt Jakab Pince narodził się w 2007 roku. Zoltán (na zdjęciu powyżej), lekarz związany z branżą farmaceutyczną, zainteresowanieCzytajCzytaj dalej „Jakab Pince – zrównoważony rozwój bez fajerwerków”

W króliczej jamie

Ischia nie należy do najłatwiejszych logistycznie destynacji na „włoskie wakacje”. Żeby tam trafić należy najpierw udać się do Neapolu, a następnie wziąć jeden z promów na wyspę. Dotarcie do garstki liczących się lokalnych winiarni jest także nie lada testem charakteru. Wyobraźcie, więc sobie, że wyzwanie wzrasta jeszcze bardziej i macie odnaleźć producenta, do którego nieCzytajCzytaj dalej „W króliczej jamie”

Pierre-Olivier Bonhomme La Tesniere 2018

Dziś Dolina Loary i bycze wino dla prawdziwych  byczków. Tylko proszę mi tu nie wyjeżdżać z egri bikaver 😀 Twórca tego przekozackiego chenin blanc – Pierre-Olivier Bonhomme – stawiał pierwsze kroki w świecie wina w 2004 roku, jeszcze za czasów licealnych, jako pospolity zbieracz winogron w Clos du Tue-Boeuf, posiadłości Thierry’ego Puzelata, jednego z najbardziejCzytajCzytaj dalej „Pierre-Olivier Bonhomme La Tesniere 2018”