Trio z Moraw dobre na wszystko

To już będą ze dwa lata, jak zauroczyły mnie winne Czechy. Gdy jest mi źle i trudniej o powiewy optymizmu, lubię zajrzeć na Morawy. A, że obecnie niespokojne czasy wymagają od nas samodyscypliny, a mobilność zredukowana została niemal do zera, to lubię tam wpaść choćby dzięki winu. W te święta odnalazłem wiele przyjemności w trzechCzytaj dalej "Trio z Moraw dobre na wszystko"

Weingut Heymann-Löwenstein – mozelski ordnung, art déco i łupek

Skrajny porządek. A może po prostu zwykła zdroworozsądkowość? Gdy zeszłej wiosny przydreptaliśmy kilkanaście minut przed odjazdem na stację kolejową w mozelskim Winningen, zderzyliśmy się z zamkniętymi drzwiami prowadzącymi na perony. Ale jak to – pytaliśmy patrząc na siebie. Pociąg odjedzie bez nas, gdy go nie zauważymy?  Długo nie myśląc, kierowani słynną słowiańską niecierpliwością, przeskoczyliśmy przezCzytaj dalej "Weingut Heymann-Löwenstein – mozelski ordnung, art déco i łupek"

Cirelli Cerasulo d’Abruzzo Anfora 2015

Unikat i dziwoląg. Niby to róż, choć przecież zdradza proweniencję wina pomarańczowego, a na domiar… dobrego winifikowane jest w glinianej amforze. No i jeszcze ten rocznik. Próbowaliście kiedyś 5-cio letnie rose? Ja już tak. W oku kolor czerwonej cegły. Pachnie truskawkową konfiturą, granatami i dymem. Mamy tu okazałą strukturę. W smaku potoczyste, wyraźnie dojrzałe, aleCzytaj dalej "Cirelli Cerasulo d’Abruzzo Anfora 2015"