Messaréa Winery to najmłodszy projekt na cykladzkiej wyspie Tinos, a zarazem najbardziej nowoczesna winiarnia, jaką widziałem w ostatnich latach. Wydano na nią miliony monet. Jeśli jednak efektem mają być tak obiecujące, terroirystyczne, skupione na lokalnym DNA wina z tutejszych białych odmian, takich jak potamisi – nie mam nic przeciwko. Niespieszna lekkość cykladzkiego bytu Dwadzieścia latCzytaj dalej "Messaréa Winery – z Księgi Rodzaju"
Dwie budżetowe indywidualności z Francji
Francuskie wina od lat uchodzą za jedne z najbardziej prestiżowych i cenionych na świecie. Za renomą idą jednak zazwyczaj wysokie ceny. Na tej rozległej mapie francuskiego winiarstwa można jednak znaleźć dwa wyjątkowe adresy w Dolinie Loary i Langwedocji, które łączą jakość, oryginalność, autentyczny charakter terroir i, co istotne, świetną relację ceny do jakości. Jedno zCzytaj dalej "Dwie budżetowe indywidualności z Francji"
Węgry w sam raz na lato
Kiedy słońce mocniej grzeje, a termometr zbliża się do trzydziestki, nasze podniebienia zaczynają szukać ochłody – lekkiej, orzeźwiającej i pełnej życia. I choć sam nie jestem fanem pairingu win z porami roku, to trzeba przyznać, że lato, zwłaszcza to słoneczne, pozwala dużo cieplej myśleć o soczyście owocowych, mineralnych i pełnych radosnych bąbelków winach. Takich właśnieCzytaj dalej "Węgry w sam raz na lato"
