Pląsy roztoczańskiej natury – pét-naty z Dworu Sanna

Panowie (i Panie), żar leje się z nieba, taka spiekota w mieście to piekło – chciałoby się zaintonować wzorem „Hydrozagadki”, podsumowując to, co wyczynia się z pogodą po kilku deszczowych tygodniach. Kiedy pot spływa mi nie tylko po czole, spragniony uciekam ostatnio myślą zazwyczaj do pét-natów. A tych od dwóch, czy trzech sezonów notujemy prawdziwyCzytaj dalej „Pląsy roztoczańskiej natury – pét-naty z Dworu Sanna”

Arianna Occhipinti SP68 Rosso 2018

Wracam na Sycylię, do której moje serce bije ze zdwojoną siłą. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest naturalistka pełną gębą, jedna z moich ulubionych kobiet winnego świata – Arianna Occhipinti z południowo-wschodniego krańca wyspy znanego wszem i wobec z apelacji Cerasulo di Vittoria. Wujkiem Arianny jest Giusto Occhipinti, kolejny słynny winiarz z Vittorii, jeden z założycieli iCzytaj dalej „Arianna Occhipinti SP68 Rosso 2018”

Pét-naty od Stávka, czyli wszystkie Ryśki to fajne chłopaki

Morawy stały się emocjonującym zagłębiem pét-natów, a ich popularność w tej części Europy Wschodniej wzrosła zwłaszcza w ostatnich latach. Dziś przyjrzymy się dwóm bąbelkowym delikwentom od nieocenionego Richarda Stávka – chyba największego oryginała i nonkonformisty wśród czeskich naturalistów. Ale na początek trochę wiedzy na temat samego musowania. Pét-nat brzmi modnie, ale co to jest? Pét-natCzytaj dalej „Pét-naty od Stávka, czyli wszystkie Ryśki to fajne chłopaki”