Clemens Busch Marienburg Falkenlay GG 2011

Są butelki, które kupuję z wypiekami na twarzy, pieszcząc w myślach gorące wspomnienie o ich wspaniałości, by następnie z cierpliwością godną lepszej sprawy czekać na ten odpowiedni moment, specjalną okazję, czy wreszcie wyjątkową osobę, z którą pragnie się takiego wina spróbować. Z tym rieslingiem od Clemensa Buscha trochę też tak było. Czekał na swój wielkiCzytaj dalej „Clemens Busch Marienburg Falkenlay GG 2011”

Wybuchowy Tokaj – o kobiecych pét-natach z Węgier

Tak, jak bardzo kocham Tokaj, tak trudno pozbyć mi się wrażenia, że przez wiele lat – nawet licząc od wytrawnej rewolucji zapoczątkowanej furmintem Istvana Szepsy’ego z siedliska Úrágya – był konserwatywnym zakątkiem winiarskich Węgier. I żeby było jasne, nadal nim (zazwyczaj) jest. Tym bardziej miło mi donieść, że pojawiają się kolejne jaskółki zmian. Poczynając odCzytaj dalej „Wybuchowy Tokaj – o kobiecych pét-natach z Węgier”

Winnica Gronowscy Lukus Różowe 2019

Roztocze, kraina mojego dzieciństwa, odkąd pamiętam kojarzyła mi się z łanami zboża, piaszczystą glebą, sosnowymi lasami oraz polami rzepaku i tytoniu. Nigdy z winoroślą. Wprost przeciwnie – w dzieciństwie niejedno lato spędziłem wędrując po tutejszych lasach w poszukiwaniu borówek (miejscowa nazwa jagód) czy grzybów. To dla mnie do dziś sentymentalna, wręcz mityczna kraina, w którejCzytaj dalej „Winnica Gronowscy Lukus Różowe 2019”