Jakab Pince – zrównoważony rozwój bez fajerwerków

Moja nowa tokajska znajomość z Erdőbénye – Zoltán Jakab – na swoje, jak sam mówi, „poważne hobby” zarabia pieniądze w budapesztańskiej korporacji. Jego niewielki projekt winiarski, jako jeden z pierwszych w regionie, powstał w duchu zrównoważonego rozwoju. Projekt Jakab Pince narodził się w 2007 roku. Zoltán (na zdjęciu powyżej), lekarz związany z branżą farmaceutyczną, zainteresowanieCzytajCzytaj dalej „Jakab Pince – zrównoważony rozwój bez fajerwerków”

Jakie wino na Wigilię?

Choć wigilijny stół wydaje się bastionem polskiej tradycji, jego smaki wcale nie są tak jednoznacznie rodzime, jak mogłoby się wydawać. Karp, kapusta z grzybami czy pierogi mają bowiem swoich kulinarnych kuzynów w całej Europie, a wraz z nimi – znacznie dłuższą i bogatszą historię łączenia tych potraw z winem. Dlatego zamiast szukać wigilijnych inspiracji poCzytajCzytaj dalej „Jakie wino na Wigilię?”

Ferdinánd Pincészet – cichy bohater

Tej jesieni postawiłem sobie za cel nadrobić zaległości i wyruszyć tropem tokajskich producentów, których wcześniej omijałem trochę z rozpędu, a trochę – z niewiedzy. Choć aż ciśnie się na klawiaturę stwierdzenie, że „w Tokaju nadchodzi nowe”, prawda jest taka, że to nowe już dawno tu dotarło. Pochodzi z Mád – serca całego regionu – gdzieCzytajCzytaj dalej „Ferdinánd Pincészet – cichy bohater”