Domaine Turner Pageot Le Blanc 2018

Nie wiem, czy wiecie, ale obiecałem sobie, że w 2021 roku przeproszę się z Francją. Nie żebyśmy byli mocno obrażeni, ale jakoś za często o sobie nie myślimy, nie dzwonimy, ba, nikomu nie chce się nawet napisać. A, że postanowień noworocznych należy dotrzymywać, to piszę. Podróżuję do Langwedocji, gdzie chytrze zwabili mnie Australijka Karen TurnerCzytaj dalej „Domaine Turner Pageot Le Blanc 2018”

Chateau Isolette La Bohème 2015

Jesień, podobnie jak wszystko po drodze w tym przedziwnym roku, wtargnęła nie pytając o zgodę i ani się obejrzymy, a za oknami ujrzymy pierwszy śnieg. To z automatu przestawia mi nieco kubki smakowe i dużo chętniej spoglądam w kierunku czerwieni, której w ostatnich latach coraz mniej w moim kieliszku. Dodatkowym języczkiem u wagi jest fakt,Czytaj dalej „Chateau Isolette La Bohème 2015”

Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020

Odkrywam Hiszpanię na nowo. Przyznaję też bez ogródek, że latami nieco ją deprecjonowałem, oceniając często przez pryzmat Riojy i czerwonych, przesadzonych osiłków w stylu macho. Tymczasem scena hiszpańskiego winiarstwa zmienia się tak szybko jak chyba nigdy dotąd. Zwłaszcza jeśli chodzi o wina naturalne i – pardon my french – niskointerwencyjne. Dziś tamtejsze winiarstwo, to raczejCzytaj dalej „Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020”