Panna cotta style – Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2020

Niech was nie zwiedzie etykieta – to nie jest wino tylko dla psiar i psiarzy. Ten sympatyczny buldożek o imieniu Layla to prawdziwy pét-nat ninja pośród morza niefiltrowanych musiaków, w którym pływamy od kilku lat nad Wisłą. Odpowiednio mętny, hedonistyczny i kremowy jak panna cotta. Ale zacznijmy od początku. Wędrujemy na południe Afryki do regionuCzytaj dalej „Panna cotta style – Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2020”

Parparoussis Winery – pod peloponeskimi pawiami

Peloponez, przedmieścia Patry, jest upalne, czerwcowe popołudnie. Siedzimy w rozkosznym cieniu pod rozłożystymi konarami jednego z najstarszych drzew, jakie widziałem w życiu. Kiedy Dimitra, córka nestora Athanassiosa Parparoussisa, rozlewa nam butelkę bieli z endemicznej odmiany sideritis, zupełnie zapominam o tym, że centralnie nad naszymi głowami na gałęziach upały przeczekuje gromadka pawi. Które, jak to ptaki,Czytaj dalej „Parparoussis Winery – pod peloponeskimi pawiami”

Knebel Riesling Alte Reben 2019 – z góry widać lepiej

W ramach nadganiania zaległych winnych okazji dotarło do mnie, że coroczne #RieslingWeeks w pocovidowym krajobrazie odbywają się w tym roku wyjątkowo przez dwa miesiące – od czerwca do lipca. Nie byłbym więc sobą gdybym na ostatniej prostej do tego pociągu nie wskoczył i tym razem. Zresztą znacie mnie – w temacie ukochanego rieslinga sam sobieCzytaj dalej „Knebel Riesling Alte Reben 2019 – z góry widać lepiej”