Pét-naty od Stávka, czyli wszystkie Ryśki to fajne chłopaki

Morawy stały się emocjonującym zagłębiem pét-natów, a ich popularność w tej części Europy Wschodniej wzrosła zwłaszcza w ostatnich latach. Dziś przyjrzymy się dwóm bąbelkowym delikwentom od nieocenionego Richarda Stávka – chyba największego oryginała i nonkonformisty wśród czeskich naturalistów. Ale na początek trochę wiedzy na temat samego musowania. Pét-nat brzmi modnie, ale co to jest? Pét-natCzytaj dalej „Pét-naty od Stávka, czyli wszystkie Ryśki to fajne chłopaki”

Szarża dolnośląskiej husarii

Choć gospodarka powoli się odmraża, to pandemia wciąż trzyma nas w pewnym uścisku. Jeśli szukać gdzieś jakichś pozytywów tej całej sytuacji, to w pomysłowych głowach tych, którym nie jest wszystko jedno. Kryzys spowodowany koronawirusem wywołał w świecie wina wiele kreatywnego fermentu. Jedną z najciekawszych i – co ważne w tych czasach – najszybszych, reaktywnych inicjatywCzytaj dalej „Szarża dolnośląskiej husarii”

Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020

Odkrywam Hiszpanię na nowo. Przyznaję też bez ogródek, że latami nieco ją deprecjonowałem, oceniając często przez pryzmat Riojy i czerwonych, przesadzonych osiłków w stylu macho. Tymczasem scena hiszpańskiego winiarstwa zmienia się tak szybko jak chyba nigdy dotąd. Zwłaszcza jeśli chodzi o wina naturalne i – pardon my french – niskointerwencyjne. Dziś tamtejsze winiarstwo, to raczejCzytaj dalej „Żegnaj macho, czyli El Saló dels Vins Naturals Barcelona 2020”