Kiedy słońce mocniej grzeje, a termometr zbliża się do trzydziestki, nasze podniebienia zaczynają szukać ochłody – lekkiej, orzeźwiającej i pełnej życia. I choć sam nie jestem fanem pairingu win z porami roku, to trzeba przyznać, że lato, zwłaszcza to słoneczne, pozwala dużo cieplej myśleć o soczyście owocowych, mineralnych i pełnych radosnych bąbelków winach. Takich właśnie jak moja selekcja sześciu butelek z Węgier.
Tokaj i Balaton polecają się na lato
Na letni czas wybrałem dla was po dwie etykiety od trzech producentów: Sauska z Tokaju oraz Légli Borászat i Laposa Birtok znad Balatonu. Każde w trochę innym stylu, z odmienną proporcją świeżości, owocu, elegancji czy wulkanicznej mineralności.
Pierwszy z projektów to Sauska – rodzinna winiarnia posiadająca winnice zarówno w Tokaju, jak i Villány na południu kraju. Producent koncentruje się zarówno na tradycyjnych węgierskich, jak i międzynarodowych odmianach winogron, tworząc szeroką gamę win, od musujących po spokojne, od wytrawnych po słodkie. Sauska znana jest z wykorzystania przy produkcji wina naturalnej grawitacji i rdzennych drożdży oraz nowoczesnego podejścia do procesów enologicznych.


Na start wjeżdża Sauska Brut Méthode Traditionelle NV, czyli bezrocznikowy musiak z odmian furmint, chardonnay i pinot noir, przyrządzony metodą szampańską. Żadne z win musujących posiadłości nie jest poddawane fermentacji malolaktycznej ani leżakowaniu w dębowych beczkach, dzięki czemu uzyskuje się tu świeże, rześkie, eleganckie i złożone wina musujące. Wino leżakowało 24 miesiące na osadzie. Nos częstuje żółtym jabłkiem, cytryną, gruszką. Mocno wytrawne usta z akcentem dojrzałego jabłka i cytrusów i kremowe musowanie z trwałymi bąbelkami. Fajna kwasowość prowadzi do czystego i orzeźwiającego finiszu. Ocena: ***** (dobre i niezwykle interesujące – 4.5/6).
Po musujących doznaniach pozycja, która niemal w ciemno może pretendować do tytułu letniego hitu – Sauska Sárgamuskotály 2024. Owoce odmiany fermentowały i leżakowały w zbiornikach ze stali nierdzewnej przez 4 miesiące na osadzie przed butelkowaniem. Styl pozbawiony dębowego makijażu. W aromatach przyjemnie i typowo: kwiaty czarnego bzu, jaśmin, winogrona. Usta, co cieszy, wytrawne, odświeżające, dobrze zrównoważona średnia kwasowość, urocza i elegancka budowa oraz typowy, rześki, mocno aromatyczny kwiatowy posmak. Mocno orzeźwiający wytrawny muszkat, jestem bardzo na tak. Ocena: ***** (dobre i niezwykle interesujące – 4.5/6).
Kolejne z proponowanych win pochodzą z Légli Borászat. Projekt funkcjonuje od 1989 roku pod wodzą Ottó Légliego, obecnie rodzinna posiadłość obejmuje 33 ha winnic w gminach Balatonboglár, Szőlősgyörök i Gyugy nad jeziorem Balaton. Owoce rosną na zróżnicowanych, ciepłych zboczach, na glebie lessowej o wysokiej zawartości wapnia i gliny. Celem winiarni jest to, aby jej wina były wyrazem pełnej harmonii natury, takiej jak aromaty owocowe, kwasowość, świeżość oraz świadoma i odpowiedzialna praca człowieka.


Tutaj ponownie proponuję wino musujące, czyli Légli Villa Boclar Brut 2019. Już po samym roczniku widać, że mamy do czynienia z czymś poważniejszym. Wino bazowe stanowi mieszanka szczepów furmint, chardonnay, riesling i pinot noir. Leżakowanie trwało 48 miesięcy na osadzie, metoda – rzecz jasna – szampańska. Nos prezentuje żółte jabłko, pigwę gruszkę, cytrusy, nutę miodu, a także przyjemny akcent brioszki. W ustach dominuje świetny, dojrzały owoc, rześka poważna kwasowość, na dokładkę otrzymujemy kandyzowaną skórkę cytryny. Całość kończy kremowe, lekko orzechowe musowanie. Świetna rzecz na rozpoczęcie letniego dnia. Ocena: ***** (bardzo dobre – 5/6).
Następne wino to propozycja bez bąbelków – Légli Sauvignon blanc 2023. Aby uzyskać idealną równowagę, owoce zbierane były w kilku terminach, z 20-letnich winorośli, z gleby wapienno-gliniastej. Fermentacja odbyła się w stalowym zbiorniku, a następnie wino dojrzewało w tym samym miejscu przez 7 miesięcy. W nosie wyczuwalny agrest, skoszona trawa, czarny bez. Na podniebieniu cytrusowo-agrestowy owoc z dominacją grejpfruta, i marakuji. Średnia budowa i średnia kwasowość oraz ponownie żywa, orzeźwiającą kwasowość. Ocena: **** (dobre – 4/6)
Ostatnia z winiarni, z której polecam wam dziś butelki to Laposa Birtok, czylipołożona w samym sercu Badacsony nad Balatonem, 30-hektarowa posiadłość – rodzinna winiarnia znana z tradycyjnych lokalnych win białych, ale nie tylko. Dziś to naprawdę ogromny projekt: winnice na słynnych bazaltowych wzgórzach, winiarnia, posiadłość i mnóstwo doznań kulinarnych, od potraw serwowanych na plaży, przez cztery restauracje, po nowoczesną kuchnię bistro. Posiadłość stała się jedną z najpopularniejszych winiarni w regionie, a na zboczu wzgórza Badacsony, z posiadłości Laposa, rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram jeziora Balaton. Winiarnia we wszelkich działaniach dąży do zrównoważonego rozwoju, w harmonii z rytmem natury.


Tu ponownie dwie propozycje. Pierwsza to Laposa Zenit 2023, ale najpierw ciekawostka. Odmiana zenit, bardzo typowa dla tej części Węgier, związana jest z nazwiskiem Ferenca Királya, który stworzył tę krzyżówkę odmian ezerjó i bouvier w Pécs w 1951 roku. Początkowo znana była pod nazwą Badacsony 7. Jest to kolejna z pięciu odmian zaczynających się na literę „z”, które Ferenc Király wyhodował poprzez skrzyżowanie ww. szczepów. Literatura nie podaje, skąd wzięła się nazwa zenith – oznacza ona jednak szczyt zarówno w sensie przenośnym, jak i astronomicznym. Być może jest to najbardziej oczywiste wyjaśnienie nazwy tej odmiany.
Owoce zebrane na wino pochodzą głównie z winnic w Badacsony i z kilku obszarów północnego brzegu jeziora Balaton. Fermentacja i dojrzewanie odbyły się w stalowych zbiornikach, żeby wyciągnąć jak najwięcej z charakteru odmiany. Wino jest świeże i aromatyczne, pachnie cytryną, zielonym jabłkiem, skórką cytryny, kwiatami bzu, brzoskwinią i miętą. Wyraźnie wytrawne na podniebieniu, lekkie, orzeźwiające, cytrusowe, z wyrazistą kwasowością zrównoważoną cukrem oraz gładkim finiszem. Wino jest dość krótkie i w gruncie rzeczy proste, ale swoje funkcje plażowo-tarasowe wypełni wzorowo. Ocena: **** (dobre – 4/6)
Ostatnią z propozycji jest Laposa 4hegy Olaszrizling 2023. Grona na tego olasza pochodzą z czterech wulkanicznych wzgórz (Badacsony, Gulács, Csobánc i Köves), z których każde jest indywidualne, choć wyrastają z tej samej kolebki. W zapachu wyczuwalna jest silna owocowość (żółte jabłko, gruszka, siano, limonka, grejpfrut), a na dokładkę bazaltowy, słonawy charakter. Usta są przyjemnie wytrawne, w smaku odnajdziemy świeże jabłko, limonkę, białe porzeczki. Dobra równowaga między kwasowością a mineralnością, w końcówce z bazaltowym posmakiem i charakterystyczną goryczką. Świetny przykład terroirystycznego olaszrizlinga. Ocena: ***** (dobre i niezwykle interesujące – 4.5/6).
Jak się okazuje, wina z Tokaju i znad Balatonu to doskonała opcja na ciepłe i upalne letnie dni. Są z natury lekkie, świeże, pełne cytrusowych i kwiatowych aromatów, z wyraźną mineralnością i elegancką kwasowością. Idealnie sprawdzają się zarówno jako towarzysz popołudniowego relaksu na tarasie, podczas spotkań przy lekkich daniach kuchni sezonowej, jak i po prostu na plaży. Jeśli szukasz win, które nie tylko orzeźwią, ale i niekiedy zaskoczą złożonością oraz autentycznym charakterem, sięgnij po butelki z tych węgierskich regionów.
Recenzowane wina znajdziecie w ofercie krakowskiego importera 2 bratanki – węgierskie wina. Wina degustowałem dzięki uprzejmości importera.
