Winnica Gronowscy Lukus Różowe 2019

Roztocze, kraina mojego dzieciństwa, odkąd pamiętam kojarzyła mi się z łanami zboża, piaszczystą glebą, sosnowymi lasami oraz polami rzepaku i tytoniu. Nigdy z winoroślą. Wprost przeciwnie – w dzieciństwie niejedno lato spędziłem wędrując po tutejszych lasach w poszukiwaniu borówek (miejscowa nazwa jagód) czy grzybów. To dla mnie do dziś sentymentalna, wręcz mityczna kraina, w której natura o wielu obliczach, na każdym kroku zaprasza do bliższego poznania. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy jakieś trzy lata temu okazało się, że i tu wino entuzjaści zaczynają siać niezły ferment. Najpierw Winnica Dworu Sanna, a zaraz potem Winnica Gronowscy (o której dziś więcej). Obecnie ta część Lubelszczyzny to jeden z najciekawszych winiarskich zakątków w Polsce.

Paweł (po lewej) i Ryszard na nowej parceli obsadzonej pinot noir, Winnica Gronowscy © Piotr Wdowiak

Winnica Gronowscy (cóż za adekwatne nazwisko!) to przedsięwzięcie w pełni rodzinne, realizowane przez całą familię na czele z Pawłem (winemakerem), jego bratem Michałem oraz bratem ciotecznym – Ryszardem. Panowie na co dzień mieszkają w Warszawie, ale powoli ich dotychczasowa odskocznia od rutyny i stresu miejskiego życia zaczyna zabierać im tu w Łukowej na Roztoczu coraz więcej czasu. Startowali od 0,5, dziś nasadzenia obejmują już 2,5 ha. Pierwsze poważne prace wystartowały w 2013 roku, wcześniej od 2008 trwały eksperymenty z różnymi szczepami. Dziś oprócz hybrydowych, zimnolubnych odmian (seyval blanc, hibernal, solaris, muscaris, johanniter, regent, cabernet cantor i cortis) na nowej, dokupionej parceli powoli dojrzewają pinot noir i gewürztraminer. Wszystkie wina noszą nazwę Lukus (z łaciny „ciemny gaj”), która to nawiązuje do lasów porastających Roztocze przez wieki.

Ostatnio podczas ponownej wizyty u Gronowskich, spróbowałem nowości, z których najbardziej spodobało mi się hedonistyczne, pełne letniej beztroski rose, które może okazać się prawdziwą petardą lata 2020.  

Winnica Gronowscy Lukus Różowe 2019 to zaproszenie do sielskiego relaksu. Pachnie dojrzałą truskawką i nutą młodej wiśni. W smaku dobrze spięte przyjemną kwasowością z buchającym, czerwonym – malinowo truskawkowym owocem. Mamy tu trochę cukru resztkowego, ale całość utrzymana została w granicach wytrawności. Obok takiej obietnicy odświeżenia, zwłaszcza w gorące dni, nie da się przejść obojętnie. Wino w degustacji w ciemno dostało się do ścisłego finału konkursu Polskie korki 2020 w poznańskim SPOT w kategorii róż. Brawo!

Twórca: Paweł Gronowski, Winnica Gronowscy

Kraj pochodzenia: Polska

Region: Lubelszczyzna, Roztocze

Szczepy: 100% cabernet cantor

Importer: Białe czy czerwone

Cena: 50 zł w winnicy

Ocena: ***** (dobre i niezwykle interesujące – 4.5/6)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: