Levente Nihil III Pet Nat Pink Terror

Różowy pét-nat od węgierskiego członka ZZ Top, wikinga i zastępcy dyrektora szkoły podstawowej – razem wziętych? Takie rzeczy tylko w Mátrze na Węgrzech. Levente Major z pewnością nie jest postacią, której nie zauważylibyście w tłumie. Zazwyczaj ubrany w metalowy t-shirt i czapkę z daszkiem, szczerzący zęby zza gęstej, długiej rudej brody. Poza rolą winemakera jestCzytaj dalej „Levente Nihil III Pet Nat Pink Terror”

Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali”

Gdy planowałem moją pierwszą wyprawę na Santorini, poza oczywistą ekscytacją, nie byłem pewny czego się spodziewać po tamtejszych producentach. Nie o jakość – co oczywiste – się obawiałem, a bardziej o to, że na mojej drodze staną pyszni, niezdrową pewnością siebie butni winiarze. Tacy, co to swoje assyrtiko uważają za najlepsze na świecie, terroir zaCzytaj dalej „Artemis Karamolegos – Santorini na „nowej fali””

Panna cotta style – Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2020

Niech was nie zwiedzie etykieta – to nie jest wino tylko dla psiar i psiarzy. Ten sympatyczny buldożek o imieniu Layla to prawdziwy pét-nat ninja pośród morza niefiltrowanych musiaków, w którym pływamy od kilku lat nad Wisłą. Odpowiednio mętny, hedonistyczny i kremowy jak panna cotta. Ale zacznijmy od początku. Wędrujemy na południe Afryki do regionuCzytaj dalej „Panna cotta style – Testalonga El Bandito I Am the Ninja 2020”