Z wizytą w T-Oinos – czy to najlepsze białe i czerwone wina na świecie?

Jeśli jest na Cykladach (ba, w całej Grecji) jakiś producent, który rzucił rękawicę topowym winiarniom z Santorini, to jest to właśnie T-Oinos na wyspie Tinos – kamień milowy w rozwoju tutejszego jakościowego winiarstwa.

„T” jak Tinos, „Oinos” jak wino

We wrześniu miałem przeogromną przyjemność odwiedzić słynną winnicę producenta – Clos Stegasta położoną na granitowym podłożu na wysokości 470 m n.p.m. – w towarzystwie tryskającej energią Panagioty Kalogeropoulou. Była też szansa, żeby uścisnąć dłoń Thanosa Georgilasa (na zdjęciu tytułowym) – obecnego winemakera winiarni, z doświadczeniem w Chateau Latour i Opus One.

Nie ma się co dziwić, że gdy w 1999 roku obecny właściciel T-Oinos Alexandros Avatangelos oraz Gérard Margeon, główny sommelier Alaina Ducasse’a (słynnego francuskiego szefa kuchni), szukali idealnej lokalizacji pod winnicę, która będzie mogła produkować wybitne wina klasy premium, wybór padł właśnie na płaskowyż Stegasta. Margeon czuł, że mogą tu powstawać wina przywodzące na myśl „płynne kamienie”. Niebagatelne znaczenie miało to, że teren ten zawsze służył uprawie winorośli, była to więc bardziej reaktywacja rolniczego charakteru siedliska, sięgającego nawet 4000 roku p.n.e. Właściciele postawili na nazwę T-Oinos, będącą grą słów („T” oznacza Tinos, a „Oinos” to greckie słowo „wino”). Pierwsze nasadzenia rozpoczęto w 2002 r., pierwsze zbiory i winifikacja miała miejsce w 2008 r., a pierwsze butelkowanie rok później.

Słynna Clos Stegasta, położona na granitowym podłożu na wysokości 470 m n.p.m. – miejsce „gwałtowne, ale urzekające”/ Fot. Piotr Wdowiak

Projekt od zawsze łączył szacunek dla starożytnego dziedzictwa winiarskiego wyspy z godnym podziwu zaangażowaniem w innowacje. Dlatego tak ważne było, aby rekordowa jak na Tinos inwestycja wspierała także lokalną społeczność. Nie jest tajemnicą, że cały zespół winiarni pochodzi z wyspy, a kierownik winnic Michalis Tzanoulinos urodził się i wychował w pobliskiej wiosce Falatados. Jeśli chodzi o skalę inwestycji, to do 2019 r. zasadzono 13 hektarów prywatnych winnic, w planach jest poszerzenie do 17. Przeliczając na sadzonki: 80 tys. sadzonek winorośli posadzonych w 2019 r., do 120 tys. zaplanowanych do  końca ubiegłego roku. W trakcie jest budowa nowej winiarni, a w projekt zostanie zainwestowane kolejne około 15 milionów euro. To nie oznacza jednak wzrostu bez ograniczeń. Od samego początku w koncepcie projektu chodzi o utrzymanie niskich plonów i ekstremalnie wysokiej jakości, stąd taki fokus na ograniczoną produkcję.

Stéphane Derenoncourt, ceniony francuski konsultant (z wdrożonymi strategiami w 140 posiadłościach winiarskich na koncie), który dołączył do zespołu w 2016 r. jako partner i Master Vigneron, opisuje to środowisko naturalne jako „gwałtowne, ale urzekające”. Derenoncourt już na początku jasno określił swój cel – tworzyć najlepsze białe i czerwone wino, jakie kiedykolwiek powstało na świecie.  I choć może on w deklaracjach tych brzmieć zbyt zuchwale, to trudno odmówić mu odwagi i rozmachu. Angażując się w cykladzki projekt odszedł on od li tylko naukowego podejścia do winiarstwa, do pełnej wiary w autentyczność lokalnych odmian. Jego umiejętności i zaangażowanie koncentrują się na glebie, w tym jej napowietrzeniu, odżywieniu oraz niezwykłej trosce o krzewy. Widać to, spacerując między parcelami Clos Stegasta – nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem tak zadbaną winnicę.

Winnice T-Oinos (Stegasta, Rassonas oraz Agios Dimitrios) położone na wysokości 360-470 m n.p.m., składają się odpowiednio z: gleby piaszczystej na podłożu granitowym, gliniasto-łupkowej, łupkowej i piaszczystej. Znoszą one silne wiatry znad Morza Egejskiego, ekstremalnie suche warunki, czy częste burze gradowe. Mimo to producent fanatycznie dba o jakość owoców, uprawiając odmiany assyrtiko, mavrotragano i avgoustiatis metodami ekologicznymi. Można zaryzykować stwierdzenie (wiele nie ryzykując), że to właśnie te naturalne trudności nadają winom ich charakterystyczny charakter – z jednej strony masochistycznie wręcz surowy, z drugiej niezwykle finezyjny. Flagowa, jako się rzekło, Clos Stegasta pokazuje potencjał rodzimych greckich szczepów assyrtiko i mavrotragano.

Już samo to spotkanie i „winery experience” byłoby wielkim szczęściem, lecz degustacja dziewięciu win z T-Oinos przebiła wszystko, wbijając mnie (dosłownie) w fotel.

Jak smakują „najlepsze białe i czerwone wina, jakie kiedykolwiek powstały na świecie”?

T-Oinos Mavrosé 2024 to najprostsze, a zarazem najbardziej demokratyczne cenowo (ok. 35 EUR) wino producenta, o stosunkowo dużym wolumenie produkcji (ok. 3 tys. butelek). Podstawowa róż winiarni to mieszanka winogron avgoustiatis (80%) i mavrotragano (20%), która fermentowała i dojrzewała przez 4 miesiące w zbiornikach ze stali. Ma jasnoróżową barwę, delikatny aromat truskawek, wiśni, granatu, skórki cytryny, różowego grejpfruta. W ustach o średniej treści, frywolnie orzeźwiająca, owocowa mieszanka (soczyste czerwone owoce mieszają się z cytrusami i kwiatami), średnio treściwe. Rześka kwasowość, dużo wigoru, dobrej ożywczej energii. Ocena: ***** (dobre i niezwykle interesujące – 4.5/6).

Druga w zestawieniu róż, to wyraźnie inna liga. T-Oinos Clos Stegasta Rosé 2023. Mieszanka assyrtiko (35%), mavrotragano (35%), avgoustiatis (20%) i malagousi (10%), leżakowana na osadzie przez dziewięć miesięcy. W oku średnio intensywny różowy kolor z szafranowymi refleksami. W nosie znacznie bogatsze niż poprzednik. Białe kwiaty, dzikie zioła, mandarynka, grejpfrut, suszona skórka pomarańczy, arbuz i pigwa. W ustach wino jest pełniejsze, oleiste, średniej budowy. Świetna kwasowość i swoisty pojedynek słodko-kwaśnych (cytrusy, żółte jabłko) nut. Piękny słonawo-mineralny finisz. Imponujące rosé. Ocena: ***** (bardzo dobre – 5/6).

Prawdziwy potencjał producenta otwiera się jednak przy okazji bieli z assyrtiko i czerwieni z mavrotragano. Mówiąc o winach białych, najnowszy rocznik, czyli T-Oinos Clos Stegasta Assyrtiko 2024 oddaje niepowtarzalny, mineralny charakter tej odmiany i ww. terroir. Fermentacja z rodzimymi drożdżami przebiegła w różnych pojemnikac (stalowy zbiornik, drewniana kadź i amfora), a dojrzewanie na osadzie trwało kilka miesięcy. Słomkowy kolor. W nosie odnajdziemy limonkę, skórkę cytryny, brzoskwinię, białe kwiaty, mokry kamień, krzemień i wanilię. W smaku ekstremalnie wysoka kwasowość, oleista faktura, bogaty i soczysty owoc cytrusowy pod rękę z solankową nutą. Potencjał co najmniej na dekadę. Ocena: ***** (bardzo dobre – 5/6).

Kolejne, starsze assyrtiko – T-Oinos Clos Stegasta Assyrtiko 2023 – powstawało w podobny sposób, tyle, że rok 2023 był trudnym sezonem wegetacyjnym, ciągłe upały i niskie opady deszczu spowodowały dodatkowy stres dla winorośli, utrudniając osiągnięcie dojrzałości. Ale jak to często w wypadku winorośli – wyszło mu to tylko na dobre. W barwie platynowo-słomkowy kolor. W aromatach nuty białych kwiatów, limonka, skórka cytryny, świeży tymianek. W ustach ciepłe, dojrzałe, intensywne, świetnie skoncentrowane. Ogromna kwasowość, potęga odmiany – mieszanka cytrusów i gorzkiej cytryny, solankowy finisz. Dużo więcej finezji, niż w młodszym roczniku, wino, które oddaje potęgę Clos Stegasta. Ocena: ***** (bardzo dobre – 5/6).

T-Oinos Clos Stegasta Assyrtiko Rare 2023 pochodzi ze specjalnej działki w Clos Stegasta, fermentowane jest w mieszance dębowych beczek i amfor, a następnie leżakowane przez 6-7 miesięcy na osadzie i dodatkowy rok w butelkach. Wino to jest wypuszczane na rynek tylko w wyjątkowych rocznikach (na przykład w 2019 i 2021 roku nie wyprodukowano żadnej partii). Cudowny, złożony nos pełen limonki, kwiatu cytryny, pigwy, dojrzałego żółtego jabłka, słodkich przypraw. W ustach nietuzinkowa równowaga kwasu, dojrzałości, granitowej mineralności. Pełne, bogate, bombastyczne, odmiana podkręcona do potęgi n-tej. Oszałamiająca dojrzałość owoców, a pod skórą czający się mineralny, kwasowy rdzeń. Dobra taniczna faktura, cudna kremowość i woskowość w finiszu. Wino niezwykle wyraziste, rzadkie, przygotowane w limitowanej ilości – w 2023 roku wyprodukowanych zostało zaledwie 1000 butelek. Klasa, elegancja, potęga! Himalaje assyrtiko. Komentarz o potencjale dojrzewania chyba zbędny, right? Ocena: ****** (znakomite – 5.5/6)

O trzy lata starszeT-Oinos Clos Stegasta Assyrtiko Rare 2020 przygotowane zostało podobnie jak poprzednik, tyle, że (w co może trudno uwierzyć) ma jeszcze więcej finezji i dojrzałości. Jest jeszcze bardziej pełne, z silniejszymi nutami białej brzoskwini, pigwy i limonki, a także kamienną mineralnością i cierpkością cytrusów w finiszu. Mamy tu ponownie niespotykaną nigdzie indziej głębię i precyzję, gęstość oraz oszałamiającą kwasowość w końcówce. Jakość jakiej nie powstydziłyby się najlepsze grand cru w białej Burgundii. Ocena: ****** (znakomite – 5.5/6)

W świat czerwieni z innej galaktyki wprowadza T-Oinos Clos Stegasta Mavrotragano 2022. Wyprodukowane z odmiany mavrotragano z Clos Stegasta, gdzie zajmuje 10% całkowitej powierzchni winnicy. Wino dojrzewa przez rok w beczkach o pojemności 500 litrów. W oku cieszy głębokim, niejednolitym fioletowym kolorem. Zwalający z nóg aromat, pełen wiśni, czerwonych jagód, jeżyn, do tego gorzka czekolada, anyż, wanilia, tytoń. Głębia w ustach z naciskiem na wysoką kwasowość, charakterne taniny, ale – co ważne – zbalansowane gęstymi czarnymi owocami. Finisz z bogatym wyrazem czekolady, tytoniu, nutką solankową oraz doskonałymi taninami – zaokrąglonymi, aksamitnymi, choć o wyraźnej strukturze, które zyskują na jakości wraz z upływem czasu. Idealne combo finezji i charakteru odmiany. Niebotyczny potencjał. Ocena: ****** (znakomite – 5.5/6)

Kolejne mavro T-Oinos Clos stegasta Mavrotragano Rare 2022 z serii „rzadkich” powstało  ze specjalnej działki uprawianej na tarasach winnicy Rassonas. Po fermentacji całych kiści z rodzimymi drożdżami, wino dojrzewało przez 12-14 miesięcy we francuskich beczkach o pojemności 500 litrów (20% nowych). W nosie masa jeżyn, czarnej wiśni, gorzka czekolada, atrament, przyprawy kuchni azjatyckiej. W smaku świeża kwasowość, dojrzałość, koncentracja, krągła faktura, z wyczuwalnymi, choć mikro taninami. W ustach odnajdziemy czarne owoce, fiołki oraz solną nutę w wytrawnym finiszu. Wino o gigantycznej koncentracji i ogromnym potencjale starzenia, dużo mniej dzikości, niż w santoryńskich mavro. Wielka wygrana w kategorii. Ocena: ****** (znakomite – 5.5/6)

Ostatnie z galaktycznego tasting flightu T-Oinos Clos Stegasta Mavrotragano 2019 to ponownie wino z granitowego siedliska Stegasta. Podobnie, jak rocznik 2022 dojrzewało przez rok w beczkach o pojemności 500 litrów. Nos częstuję mieszanką ciemnych wiśni, granatu, nutą atramentu, suszem owocowym oraz słodkimi przyprawami. Usta o niezwykłej urodzie i kunszcie. Pełnowymiarowe, żywiołowe, czarujące potężną głębią czarnego owocu, mocne, długotrwałe, niezapomniane. Najlepsze czerwone wino wyprawy na Tinos i prawdopodobnie najlepsza czerwień z Grecji, jaką próbowałem. Ocena: ****** (wybitne – 6/6)

W winnicy, jak i sali degustacyjnej T-Oinos zostałem potraktowany iście po królewsku. Tutejsze assyrtiko są krystaliczne i słone, ukazując kamienno-morską twarz odmiany, czerwone mavrotragano uderzają głębią aromatu, dojrzałym owocem, wyrafinowanymi taninami i mniej dziką ekspresją, niż czerwienie z Santorynu. To bezdyskusyjnie jakościowy, top notch współczesnej winiarskiej Grecji. Choć cenowy niestety też (ceny głównych butelek wahają się od 100 do blisko 220 EUR za sztukę). Ale to też jeden z tych przypadków, kiedy bez naginania rzeczywistości do tezy, można stwierdzić: drogie, bo dobre, drogie, bo doskonałe.

Na wyspę Tinos podróżowałem za swoje. W T-Oinos degustowałem na zaproszenie producenta. Wina nie są dostępne w Polsce.

Jedna odpowiedź na “Z wizytą w T-Oinos – czy to najlepsze białe i czerwone wina na świecie?

Dodaj odpowiedź do Marta Piątek-Bar Anuluj pisanie odpowiedzi