Francuskie wina od lat uchodzą za jedne z najbardziej prestiżowych i cenionych na świecie. Za renomą idą jednak zazwyczaj wysokie ceny. Na tej rozległej mapie francuskiego winiarstwa można jednak znaleźć dwa wyjątkowe adresy w Dolinie Loary i Langwedocji, które łączą jakość, oryginalność, autentyczny charakter terroir i, co istotne, świetną relację ceny do jakości.
Jedno z najbardziej terroirystycznych win francuskich
Pierwszym adresem z kategorii price-value jest apelacja Muscadet Sèvre-et-Maine (w Dolinie Loary), gdzie powstają wina z białego szczepu melon de Bourgogne (znanego również pod nazwą muscadet). To wino dość powszechnie lekceważone ze względu na swoją niską cenę (5-10 EUR). Niesłusznie, gdyż jakość tu bywa zaskakująca, a wina charakteryzują się świeżą, czystą, smukłą stylistyką, mają wysoką kwasowość, są niezbyt treściwe, ale w jedyny sobie znany sposób – przenikliwe. To jedno z najbardziej terroirystycznych win francuskich, o mineralnym, skalnym, jodowym smaku. Powstaje na zróżnicowanych geologicznie glebach: granitowych, łupkowych, gnejsowych i ortognejsowych.
Typowym zabiegiem dla apelacji jest starzenie win na drobnym osadzie drożdżowym, najczęściej w stalowych kadziach. Dodaje to lekko szczupłym winom powagi i głębi. Zasady wymagają, by w chwili butelkowania (najwcześniej w marcu po zbiorach) osad nadal znajdował się w kadziach. Wina potraktowane tą metodą mają prawo do nazwy Sur Lie. To świetny kompan dla ryb i owoców morza.

Dobrym tego przykładem jest ultra budżetowy Château de la Botinière Muscadet Sèvre et Maine Sur Lie 2022. Niezwykle przyjazny dla podniebienia Muscadet o owocowym i aromatycznym profilu. Wino ma przyjemny jasnożółty kolor z zielonymi refleksami. Nos wypełniają cytrusy, zielone jabłko, nieśmiałe nuty kwiatowe, szczypta anyżu, mineralne echo. Rześkie, cytrynowo-jabłkowe, owocowe usta aż proszą się o ciepłe, czy gorące popołudnie i lekkie dania z owoców morza. Kwasowość jest wyraźna, struktura niespodziewanie poważna, a finisz lekko słonawy z delikatną goryczką. Ocena: **** (dobre – 4/6)
Za to doświadczenie wydacie ok. 35 zł w sieci sklepów Leclerc.
Nadmorska osobliwość
Druga „budżetowa indywidualność” pochodzi z Langwedocji, a konkretnie z położonej nad morzem apelacji Picpoul de Pinet. Z lokalnej odmiany picpoul powstają wina o charakterze miodowo-woskowym, a zarazem cytrusowo świeżym i ziołowym, zawsze z wyraźną kwasowością i nutą słoności. Są dobrze zbudowane, ale pozostają lekkie i zgrabne.
Winorośle rosną tu na nadmorskich równinach w pobliżu Morza Śródziemnego, co skutkuje powstaniem jasnych, orzeźwiających win, świetnych do owoców morza – Picpoul de Pinet to często pierwszy klasyczny wybór do ostryg i skorupiaków. Region charakteryzuje się ciepłym, morskim klimatem. Morskie bryzy znad laguny Thau umiejętnie chłodzą winogrona, co pomaga zachować świeżą kwasowość i solankową mineralność.

W tej kategorii warto sięgnąć po Gérard Bertrand Heritage 1618 Picpoul de Pinet 2022. Aby ograniczyć ryzyko utleniania, winogrona zbiera się w najchłodniejszych porach doby – nocą i o świcie – a następnie szybko transportuje do winiarni. Wino dojrzewa w stalowych zbiornikach na osadzie i jest butelkowane wiosną. W barwie podobnie jak u poprzednika jasnożółty kolor z zielonymi refleksami. W zapachu zielone kwaśne jabłko, pigwa, skórka cytryny. Choć część win Picpoul de Pinet produkowanych na dużą skalę bywa rozwodniona i mało wyrazista, ta etykieta wyróżnia się koncentracją (zwłaszcza jak na tę cenę). Wino jest wytrawne, czyste, świeże, napędzane owocem (jabłko, pigwa), rozkosznie soczyste i apetyczne. Mamy tu wyraźnie krągłe usta ze średnią kwasowością. I znowu jak przy muscadecie – wino świetnie zagra z owocami morza, ale już pite solo przyniosło sporo frajdy. Ocena: ***** (dobre i niezwykle interesujące – 4.5/6).
Zakupione w Fine Wine w cenie 63 zł.
Wina z Muscadet Sèvre-et-Maine i Picpoul de Pinet pokazują, że Francja potrafi zaskoczyć nie tylko wielkimi apelacjami i wysokimi cenami, ale też codziennymi butelkami pełnymi charakteru. Pierwsze zachwyca mineralnością i świeżością rodem z Loary, drugie – słonecznym południowym temperamentem i soczystą kwasowością. Oba są stworzone do jedzenia, oba kosztują niewiele, a razem udowadniają, że podróż po francuskich winach można zacząć bez nadwyrężania portfela.
